Głównie bedzie o mojej przygodzie z szydełkowaniem i nie tylko...
czwartek, 12 listopada 2009

 Dziś jakoś aura wpływa na mnie niekorzystnie....A poza tym siedzenie w domu rownież. Natalka przyniosła z przedszkola ospe. Na szczęście faze kulminacyjną mamy już za sobą, przebieg również nie jest ostry. Ale siedzieć w domku trzeba....Można by pomyśleć, że ma się tyle czasu na swoje hobby, ale niekiedy po prostu nic mi się nie chce - brak słonka....Dobra koniec narzekania.

Wydziubałam dla siebie takie korale szydełkowe

Mam w planach jeszcze wykonanie innych kolorków, dlatego ostatnio będąc w pasmanterii zaopatrzyłam się na zaś :-)

Dzis raczej się nie zabiore......

Dalej kontynuuje ozdóbki na Boże Narodzenie. Ponownie Mikołajki.Tym razem polecą do koleżanki Moniki :-) Musze zrobić takich jeszcze trzy sztuki.

A tak prezentuje się faza wstępna mojej tuniki. Niestety za bardzo nie widac kolorku. Będzie fioletowa.

Szykowałam sie na coś bardziej okazalszego, ale skrzydełka mi opadły, gdy dziewczyny na forum odradziły. No i miały racje. Będzie to mój pierwszy ciuszek, więc lepiej się troszkę wprawić na czymś prostym.

Pozdrawiam serdecznie!!!!

p.s. nie wiem co sie dzieje z moja czcionką???

14:43, kasianat
Link Komentarze (1) »
środa, 04 listopada 2009

         A ja dalej kontynuuje moje ozdóbki świąteczne. Zrobiłam kolejną choineczke. Pierwsza poleciała juz do pasmanterii jako upominek dla moich sklepowych koleżanek. Druga była robiona z myślą o cioci, której to choineczka bardzo sie spodobała. Przy robieniu drugiej choinki prace sobie znacznie ułatwiłam ponieważ juz nie przyszywałam każdej kokardki i koralików z osobna, ale przykleiłam na klej wikol.Wygląda to nawet estetyczniej ponieważ po wyschnięciu wikol staje się bezbarwny, nie widać nitek i jest to trwały klej.

 

Choinka

Mikołajki zrobiłam z myślą o podarowaniu je  do sklepu który chyba lubie najbardziej odwiedzać, czyli - pasmanterii!!! Tam zawsze, gdy patrze na te koraliki, włóczki, kordonki, wstążeczki rodzi mi się w głowie tysiące pomysłów. No a przy tym atmosfera jest przesympatyczna :-))) Przy okazji pozdrawiam moje koleżanki ze sklepu gdyby tu zajrzały!!!

 mikołaj na szydełku

  

mikołaj na szydełku

 

Czapke zrobiłam wczoraj przedpołudniem kiedy moje dziecko rozrabiało w przedszkolu. Dziś już w domku bo przeziębiona. No takie są uroki przedszkola...Czapka najsprostsza jaka by mogła być. Z początku miała byc ażurowa, ale tak się zimno zrobiło, że zrezygnowałam z pierwotnego pomysłu.

 

 

No a w planach hmmm ubranko dla tej oto koleżanki. Moja Agusia :-)

 

A dalsze plany to - zobaczcie co kupiłam!!!

Musze sie nauczyć!!! Oczka prawe i lewe umiem pozostaje tylko odświeżyć wiadomości, ale reszta kombinacji drutowych to czarna magia !!! A do nauki mobilizuje mnie fakt, że bardzo dużo ubrań, które chciałabym zrobić robi się albo na drutach, albo robi się nimi wykończenia.

W planach również:

* dalsza kontynuacja ozdób gwiazdkowych a w tym: aniołki, bombki itp.

*coś do ubrania: tunika - mam juz włóczke Dalia oczywiście ciemny fiolet, ale wacham się pomiędzy kilkoma wzorami.

*szalik do kompletu do czarnej czapki- jest już wzór, ale brak włóczki

*ubranko dla Agusi - włóczka już jest

* zazdroska aniołkowa, która obecnie zaczeta leży głębo w koszu

*szaliczek boa - nawet zaczęty

*nauka na drutach :-)

Z reguły nie planuje (kiedyś tak było).  Obecnie nauczyłam się żyć bez dalekosiężnych planów, ale mysle że w kwestii robótkowej można sobie pozwolić na pewnie program. A to dlatego, że łapie wiele srok za ogon i dużo robótek zaczynam a nie kończe. Może taka lista zmobilizuje mnie do zakończenia tego co rozpoczęłam.

Pozdrawiam serdecznie!!!

13:25, kasianat
Link Dodaj komentarz »
O autorze
http://w76