Głównie bedzie o mojej przygodzie z szydełkowaniem i nie tylko...
środa, 20 maja 2009

Tym razem nie będzie krajobrazów ( niestety nie mam nowych zdjęć- tutejsza pogoda nie sprzyja wycieczkom). Za to powstały nowe robótki. Nic to wielkiego, ale dla mnie to baaardzo dużo :-). Ponieważ w mieszkaniu, które wynajmujemy są białe ściany ( troszkę to dobijające) postanowiła je nieco rozświetlić. Chciałam zrobić coś co spowoduje że mieszkanie stanie się nieco przytulniejsze. Stworzyłam dwa obrazki - póki co dwa w planach kolejne.

 

Parka :-)))
A tak prezentują się razem
Ponieważ ścianka jest spora ( jest to ścianka między oknami) jeszcze pare obrazków sie zmieści!
Pozdrawiam serdecznie!!!
12:59, kasianat
Link Komentarze (3) »
niedziela, 10 maja 2009

        Dziś tradycyjnie foteczki z obczyzny. Jakoś nie mogę się powstrzymać od pokazywania ich na blogu. Wczorajsze popołudnie spędzilismy nad wodą w poszukiwaniu odpowiednigo miejsca na wędkowanie. Mój małżonek wybredny i musi mieć miejsce idealne. No cóż po ostatniej rybowej eskapadzie więcej wyławianych było wodorostów niż czegoś co by się nadawało do spożycia. Tym razem pojechaliśmy nad zatokę do małej wioski - Udbyhoj. Byliśmy juz tam jesienią, ale jakoś nie przypadło mi to miejsce do gustu. Przede wszystkim woda brudna, nieprzyjemny zapach, pogoda wiadomo jaka na jesień. Ale wczoraj przeżyłam totalny szok- czyściutko ( swiadczą o tym meduzy i kraby???) , całkiem fajna plaża, plac zabaw, port (wcześniej tez był :-))) i oczywiście wiele miejsc do wędkowania z czego najbardziej zadowolony był mój małżonek. Jak wiele może zmienić wyższa temepratura i troszkę słoneczka.

Poza tym odwiedziłam również miejsce pracy mojego małżonka ( jest nim mleczarnia hi hi ). Produkcja serów na całego. Przyznaje że nie przepadam za niektórymi ich wyrobami- choć podono jedne z najlepszych na świecie są duńskie sery. Ja je nazywam śmierdziuchy he he. Całe szczęście, że można znaleźć i prawie normalny żółty ser. Wiadomo to rzecz gustu - jedni lubią śmierdziuchy inni nie :-)

Teraz wszędzie ruszam z aparatem. Cokolwiek ciekawego wypatrzy moje oko od razu zostaje uwiecznione. Ale co tam można zdziałac tradycyjną cyfrówką. Kto wie może jakieś nowe hobby???

A oto foteczki.

 

Wiatraki- co widać zresztą na zdjęciu :-) Nieodłączna część duńskiego krajobrazu.

 

W rzepakowym kliamcie i przed pracą mojego małżonka.

 

Natalka - wszystko musi dotknąć!!!

 

Meduzy i krab- nie wiem czy dobrze to żyjątko nazywam- niestety nie jestem zoologiem- może wy wiecie?

Postaram się następnym razem pokazać już jakąś robótkę!

Pozdrawiam serdecznie!!!

 

 

12:23, kasianat
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 maja 2009

        Przedstawiam dziś mój blokowy ogródek. Będąc w Polsce opiekuje się (wraz z sąsiadką) kawałkiem zieleni, który mamy tuż pod oknem. Niestety teraz nie mogę ani go zobaczyć, ani tam podziubać.... Dostałam foteczki od mojej mamy, która uwieczniła to co się obecnie w ogródeczku dzieje. Nie jest to nic imponującego. Ale ja pamietam jak zaczynałyśmy cokolwiek tam sadzić. Ziemia gliniasta, co kawałek beton ( pozostałości po panach, którzy ocieplali budynek), pełno śmieci, ogólnie bałagan wielki!!! A teraz to aż miło popatrzeć. Nieraz przyłapuje przechodniów, którzy wpatrują się w ogródek. Fakt jest taki, że niewiele jest takich miejsc przed blokami. Każdy czeka na kogoś aż zrobi - niestety taka prawda. Obecnie moim ogródkiem opiekuje sie moja mama i sąsiedzi.

 

 

 

10:53, kasianat
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 maja 2009

Zgodnie z obietnicą wstawiam nowe foteczki. Poniżej duński fiord- Mariager fiord. Przyznaje, że inaczej sobie wyobrażałam tutejsze fiordy. Bardziej mi to przypomina mazurskie jeziora. Mimo to widoki są piękne.

 

 
A tu mój małżonek i jego udany połów :-)
 A tu mój urwisek :-)
A tu ja :-) I jak tu dziergać jak tyle pieknych miejsc do zobaczenia???
Udało mi się uwiecznić taki widoczek.
A teraz zmiana tematu. Koniec wody i widoków. Jak już wspominałam mnóstwo tu koni. Są piękne, zadbane, oswojone. Często można zobaczyć ludzi na jadących na nich po ulicy - ot tak dla rekreacji.
 I na zakończenie jeszcze taki piękny okaz.
Pozdrawiam gorąco!!!
14:30, kasianat
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 maja 2009
       Obecnie przebywamy na obczyźnie, a dokładnie w Danii, a jeszcze dokładniej na Jutlandii. Ostatnio troszeczke zaniedbałam i robótkowe zajęcia i forum. Dla rekompensaty wklejam kilka foteczek z Danii. Co prawda nie są to jej najładniejsze zakątki, ale postaram się aktualizować bloga coraz to nowszymi i ciekawszymi zdjęciami.

dania

Kawałeczek duńskiego miasteczka nad fiordem. Dziś wybieramy się tam z  M i córcią na ryby- mam nadzieje, że tym razem będzie kolacja hehe.

 

 

Natalia i jej ulubione koniki. W Danii  na polach bardzo często można zobaczyć kucyki i konie- piękny to widok. Podobno mają tu takie hobby - hodowla koni tak dla własnego użytku.

I ostatnia foteczka my- czyli Natalia i ja :-) na łonie natury.

 

Pozdrawiamy serdecznie!!!

14:34, kasianat
Link Komentarze (2) »
O autorze
http://w76