Głównie bedzie o mojej przygodzie z szydełkowaniem i nie tylko...
czwartek, 11 czerwca 2009

Oj zaniedbałam bloga, zaniedbałam. Ale teraz sie zrekompensuje. Co prawda Dzień Dziecka był dawno temu, ale jakos nie miałam czasu na zapiski. My ten dzień spędziliśmy nad wodą. Zrobiliśmy naszej córci wycieczkę nad morze. Do morza mamy jakieś 90 kilometrów ale komfort jazdy tutejszymi drogami jest rewelacyjny więc taki odcinek pokonuje sie dość szybko. Zero korków, objazdów, dziur na drogach i innych niespodzianek. Natalka była bardzo zadowolona. No i przede wszystkim pogoda dopisała. Choć raz była lepsza niż w Polsce hi hi.

 

 

 A teraz z innej beczki. Tak sobie siedziałam w domku i myślałam co by tu zdekupażować. No i wymyśliłam. Ponieważ nie jestem specem w decu i moje pracki to głównie próby i ćwiczenia to jestem zadowolona z efektów. Dwie aniołkowe hmm- doniczki? Miały iść na śmieci troche je odnowiłam i teraz stoją sobie na parapecie. Uwielbiam aniołki...

 I obrazek- może rozświetli troszke białe ściany mojej kuchni. Ramka i deseczka z odzysku reszta reszta to praca moich rączek. Przyznaje że mogłam się tu bardziej postarać ......Ale i tak jestem zadowolona ponieważ w końcu serwetki sie nie marszczyły!!!!!

 

 

Pozdrawiam gorąco!!!!

P.s. Za tydzień powrót do kraju na trzy tygodnie!!!Huuura!!!

13:38, kasianat
Link Komentarze (5) »
O autorze
http://w76